Blokuje numery zastrzeżone, sprawdź dlaczego i jak.

Nie odbieram zastrzeżonych, bo dla mnie to oznaka braku szacunku dla rozmówcy, dzwonisz to pokaż skąd, przedstaw się, wtedy możemy porozmawiać.
Dzwonienie z telefonów zastrzeżonych kiedyś kojarzyło mi się dość słabo(zresztą dalej tak jest), głównie z próbą dodzwonienia się do kontrahenta, który luźno interpretuje zapis „trzydziestodniowy termin zapłaty”, nie płaci i nie odbiera z naszego jawnego telefonu. Taka mało skuteczna technika windykacji.
Teraz w dobie sprzedaży przez telefon, możliwość zastrzeżenia numeru stała się niejako narzędziem marketingowym. Każde (nie)szanujące się call center ukrywa numery swoich pracowników, by Ci mogli fafnasty raz zadzwonić z propozycją kredytu, pralki na raty, czy ubezpieczenia.
Mnie udało się ukrócić tę praktykę i chwilowo jestem wolny od „dzwoni numer nieznany”.


Na początku pracy zawodowej, trafiłem na małą minę w postaci firmy, która miała inną interpretację zapisów dotyczących płatności. Interpretacja brzmiała, płacimy, kiedy mamy i tyle ile uważamy za słuszne. Czas pokazał, że nie była to dobra taktyka. Jako pracownik, mogłem obserwować ekwilibrystykę szefa, który robił takie uniki, o których nie śniło się nawet największym krętaczom. Z czasem wkurzeni klienci zaczęli dzwonić z zastrzeżonych numerów, szef nerwowo przebierał nogami, bo nijak nie można było ocenić, czy to ktoś dzwoni z nowym zleceniem, czy z opierdolem za fakturę sprzed 5 miesięcy. Nerwówka jak diabli, dla obu stron, skuteczność żadna.
Na szczęście ten aspekt wykorzystywania możliwości identyfikacji numeru dzwoniącego mnie nie dotyczy, rachunki płacę terminowo, nie mam kredytów ani innych takich, a prace, które wykonuje staram się robić rzetelnie.

Na nieszczęście coraz bardziej dotyka mnie powszechne wykorzystywanie praktyki zastrzegania numeru przez firmy usługowe, sprzedażowe i marketingowe. Jako formę kontaktu preferuję mail, jeżeli ktoś chce mi coś sprzedać, wolę by wysłał maila z ofertą, wówczas jednym szybkim „dziękuję za ofertę, nie jestem zainteresowany tego typu produktami, proszę usunąć moje dane z Waszej bazy” załatwiam sprawę. Zwykle skutecznie.
Są natomiast firmy, które za cel nadrzędny postawiły sobie bezpośredni kontakt telefoniczny, czy to bank (mBank ma tendencje do dzwonienia z nr zastrzeżonych, choć do mnie akurat dzwonią sporadycznie), czy to operatorzy komórkowi, czy w końcu różnego rodzaju firmy na zasadzie „kup pan cegłę”. Jeżeli już odbiorę, to zazwyczaj rozmowę kończę bardzo szybko, nie dziękuję proszę więcej nie dzwonić, nie jestem zainteresowany, proszę usunąć mój nr z Waszej bazy. Niestety w myśl zasady telemarketingowej, że odpowiednio zmęczony klient i tak coś kupi, a Staszek potrafi lepiej wcisnąć niż Kasia, dzwonią kolejny raz i kolejny, doprowadzając do totalnego zdenerwowania. Boli, gdy faktycznie są to marki/firmy, z których się korzysta, szanuje i lubi, wówczas jakiś taki niesmak pozostaje.

Jak sobie z tym poradzić?
Plus i Era i Play (Orange ma tak kijową stronę, że sobie darowałem sprawdzanie) oferują usługę (ACR) blokowania połączeń z numerów zastrzeżonych, nie mam telefonu u tych operatorów więc nie jestem w stanie sprawdzić,

czy to działa i czy również dla pre-paid'ów i jak wygląda sprawa z kosztami. Play zdaje się ma za darmo, a Plus i Era w zależności od taryfy. Niektóre modele telefonów mają wbudowaną taką funkcję, niestety mój Samsun Galaxy nie ma takiej możliwości. Wykorzystałem więc aplikację Easy Filter (link), która potrafi z automatu odrzucać połączenia, których nie chcemy w tym również połączenia z numerów zastrzeżonych. Posiada kilka opcji konfiguracji - głuche telefony od zdradzonej byłej też możemy ukryć i nie być o nich powiadamiani. Takie aplikacje są również możliwe do instalacji na innych systemach niż Android.
Od kilku dni cisza, błoga cisza, nigdy więcej masz 5 nieodebranych połączeń od nieznany ….

Pomijając niedogodności związane z nadużywaniem opcji ukrytego numeru przez telemarketerów, to jest jeszcze jeden kłopot, nie używam poczty głosowej, tym samym pięć nieodebranych połączeń (minuta po minucie) z numeru „nieznany” jest dla mnie bezwartościowe. Tu idealnie przydałaby się funkcjonalność, która umożliwiałaby przekierowanie takiego zastrzeżonego połączenia na pocztę głosową.
Niestety mam kilku „partnerów biznesowych”, którzy nawet w codziennej pracy używają zastrzeżonego numeru i chyba są niereformowalni, niby ich informuję, że ja z zastrzeżonego nie odbieram i wymagam by do mnie dzwoniono, z który numeru da się zidentyfikować. Ale życie czasem pokazuje, że nie dociera.

A wy, jakie macie podejście do zastrzegania numeru oraz odbierania takich połączeń, oraz do poczty głosowej?

Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
comments powered by Disqus

Komentarze do wpisu "Blokuje numery zastrzeżone, sprawdź dlaczego i jak.":

1. Bartosz "BTM" Szczeciński napisał(a):
10 stycznia 2011, 12:56:03

Niestety, muszę odbierać "Zastrzeżony" bo mój szef dzwoni z takiego "numeru". Natomiast nie odbieram firmówki po 16, a wszystkim telemarketerom przerywam w połowie drugiego zdania mówiąc "nie".

Chociaż ciekawe, czy nie fajniej było by podziękować dopiero w momencie, w którym udajesz przekonanego i należy podać dane osobowe. Albo podać jakieś zmyślone, typu Królik Bugs ;)

2. Piotr Szymczak napisał(a):
10 stycznia 2011, 13:03:21

@BTM wszystko zależy od częstotliwości telefonów, u mnie ostatnio się nasiliły ( wszyscy szukają Sznycelka), do tego kilka osób z którymi w jakiś sposób współpracuje używa zastrzeżonych, dziwi mnie to, bo rozumiem kogoś kto dzwoni do kochanki z zastrzeżonego ale w relacjach biznesowych czy szef-pracownik, gdzie i tak jesteś w posiadaniu tego numeru.

Zastanawiam się na ile taka normalna osoba która zastrzega swój numer przy wykonywaniu połączenia, faktycznie tego potrzebuje. Prowadząc jakiś biznes i tak się rozdaje wizytówkę na lewo i prawo. Oczywiście firmy marketingowe, czy inne sprzedające przez telefon mają w tym cel i ich punkt rozumiem, choć nie akceptuje. Ale zwykły biały człowiek ....

Co do rozmowy z telemarketerem, to można ciągnąc pod warunkiem że masz jakąś bonusową taryfę i dostajesz minuty za połączenia :) Bo dla samej rozmowy to średnia przyjemność :)

3. anoriell napisał(a):
10 stycznia 2011, 13:15:43

Po prostu nie odbieram. Jeszcze żaden z zastrzeżonych nie nagrał się na moją pocztę głosową, więc śmiało mogę powiedzieć, że ty nie posiadając PG niewiele tracisz ;)

4. Piotr Szymczak napisał(a):
10 stycznia 2011, 13:30:23

@anoriell właśnie dlatego nie używam PG, bo najczęściej nagrywała się mama, więc wyłączyłem. Nawet jak pracowałem w dziale promocji i miałem służbowy to i tak większość wiadomości była od szefa ... Ludzie chyba nie lubią się nagrywać, oczywiście w przypadku kogoś kto faktycznie chce zrobić jakiś biznes PG byłaby dobrym rozwiązaniem, nagrywa się i podaje do siebie namiar zwrotny, no i tu dochodzimy do punktu zwrotnego i tak podaje ten nr więc po co go ukrywać?

5. Krushynka napisał(a):
10 stycznia 2011, 13:30:34

Ja odbieram. Jeśli mam czas :) Lubie trenować telemarkieterów. Ot, taka ze mnie sadystka :)

6. Łukasz napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:09:30

Telemarketera najlepiej spławić "na paragraf"... propozycja jakiejkolwiek reklamy/oferty na terenie RP i UE jest nielegalna jeśli nie wyraziliśmy na nią zgody i podlega...

Potem zwykłe wypytanie, skąd posiada numer, w większości przypadków odpowiadają "z książki telefonicznej" ;) trzeba ich załatwić tekstem, że od kilku lat numeru tam nie ma... W końcowej fazie dobija ich się straszeniem prokuraturą za złamanie przepisów dotyczących spamu, oraz poproszenie o podanie imienia i nazwiska, oraz nazwy firmy... na 99% usłyszymy "a to ja porozmawiam z szefem i zaraz do Pana oddzwonię" ... i tak przepadają na kilka tygodni.

7. Bartosz "BTM" Szczeciński napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:10:45

"z książki telefonicznej"

To tam umieszczają też nr. tel komórkowych? Bo nie pamiętam, żebym ostatnio dzwonił ze stacjonarnego. Dzwoni tylko do mnie znajomy z UK, bo najwidoczniej tak mu taniej.

8. Łukasz napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:12:23

Do mnie TM dzwonią tylko na stacjonarny. Na komórkę jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło.

9. Bartosz "BTM" Szczeciński napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:12:56

Nie no, to stacjonarnego, o ile nie dzwoni mi znany numer, w ogóle nie odbieram.

10. iss napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:18:49

Też nie odbieram zastrzeżonych.

Jak komuś zależy na kontakcie, to znajdzie inny sposób albo chociaż SMSa wyśle (który chyba zawsze zawiera nr nadawcy)

AFAIR jakiś przepis zobowiązuje operatorów do oferowania usługi automatycznej blokady zastrzeżonych, ale przez długi czas jedynie Plus się dostosował. W Orange do tej pory zalecają korzystanie z funkcji przycisku z czerwoną słuchawką.

BTW selektywnie można ukryć/pokazać swój numer dopisując #31#/*31# przed wybieranym numerem telefonu.

11. Grzegorz napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:28:34

Zastrzeżonych najlepiej przekierowywać automatycznie na drogie numery 700.

12. iss napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:29:45

Za przekierowanie płaci przekierowujący.

13. Lisek napisał(a):
10 stycznia 2011, 14:44:10

Mam dokładnie tak samo jak ty. Normalnie muszę sobie twój wpis gdzieś zapisać i tym wszystkim niedorozwiniętym ludziom, którym nie wystarczy słowne NIE ODBIERAM ZASTRZEŻONYCH wysyłać i normalnie na pysk pokazywać, drukować faxem i mejlami słać.

A potem wąty mają do mnie, że nie odbieram. Trzeba było pokazać numer!

14. Piotr Szymczak napisał(a):
10 stycznia 2011, 15:16:51

@Lisek, ja sobie dodałem dopisek na stronie kontaktowej, żeby nie było :)
@iss Grzegorz, dokładnie za przekierowanie płaci ten który je ustawia. Rozwiązanie na tę chwilę jest ok, dzwoniący dostaje syg zajętości, a ja w zależności co sobie ustawię, albo widoczny alert, albo jego brak.
Co do Orange, to gdzieś na jakimś forum spotkałem się z opinią, że Orange nie zależy na takiej blokadzie, bo ich konsultanci oddzwaniają właśnie z zastrzeżonych przy wszelkiego rodzaju akcjach marketingowych.
Straszenie owszem może podziała na konkretnego pracownika, jeżeli na kartce zapisze sobie (bluzgał nie dzwonić). Z praktyki wiem że bazy banków czy operatorów bywają niespójne, to samo z bazami wszelkich książek telefonicznych Panoram Firm etc. O ile w przypadku operatora komórkowego jest wieksza szansa że wycofanie zgód na akcje marketingowe przyniesie skutek, o tyle w przypadku kogoś, kto jest pracownikiem wynajętym dla jakiejś firmy i robi obdzwonkę z bazy na kartce lub e Excelu, to takie straszenie niewiele da. Ot za jakiś czas zadzwoni ktoś inny.
Inna sprawa to czy faktycznie mamy tyle uporu by jakiejś firmie robić koło pióra, bo jeżeli tak i mamy stosowną wiedzę to metoda może być sprawdzona. Dla mnie łatwiej jest zablokować takie połączenia, trudno najwyżej nie dowiem się o nowym kredycie w banku :)

@Łukasz, BTM, Krushynka ja akurat stacjonarnego nie mam, więc cały ruch przyjmuję na kom, no i tej mojej komórki jakoś nie ukrywam. No ale tak jak ja nie robię obdzwonki po firmach w Łodzi i nie wciskam im na siłę swoich usług helpdeskowych, tak wymagam by inne firmy jeżeli już dzwonią, to żeby się identyfikowały za pomocą numeru, przy 2 kontakcie będę wiedział czy odrzucić, bo nie mam czasu gadać, czy podjąć rozmowę.

15. Radek napisał(a):
10 stycznia 2011, 20:37:55

Headhunterzy zawsze dzwonią z zastrzeżonych. Nie wiem czemu, ale jakaś taka prawidłowość jest.

16. pikob napisał(a):
10 stycznia 2011, 20:46:14

Bo to idioci są.

17. Radek napisał(a):
10 stycznia 2011, 20:49:02

Idioci czy nie - odebrać czasem warto ;)

18. Piotr Szymczak napisał(a):
10 stycznia 2011, 21:39:08

@Radek, do mnie za często nie dzwonią, bo i umiejętności jakiś o które warto się bić nie mam. Ale od czasu do czasu odbieram telefony od firm rekrutacyjnych czy wolnych strzelców, którzy gdzieś wypatrzyli mój nr i chcą zaproponować pracę. Ja bazuję na jakiejś małej próbce, ale w 100% numery się identyfikowały. Nie wiem jak sprawa wygląda przy poszukiwaniu ludzi o określonych skilach.

19. Krushynka napisał(a):
10 stycznia 2011, 21:50:40

@BTM: Tak, teraz komórkowe też są w książkach telefonicznych.

20. jARRodx napisał(a):
10 stycznia 2011, 22:39:34

@Łukasz, daj spokój, to, że ktoś pracuje w firmie, która daje mu listę numerów, które na obdzwonić nie oznacza, że tego biednego człowieka musisz za to rugać. Zadzwoń do jego szefów, jeśliś taki kozak.

Ja, jeśli już odbiorę, to czekam, aż człowiek przestanie mówić a potem mu grzecznie odpowiadam "nie, dziękuję" - wszystko kulturalnie i z pogodnym tonem głosu. Bo mi się wydaje, że tak postępują ludzie cywilizowani. No ale może mi się rzeczywiście po prostu wydaje...

I żeby było jasne - mi się to też nie podoba, ale straszenie takiego telemarketera paragrafami jest jak krzyczenie na panią w okienku poczty za to, że przesyłka nie doszła.

21. Piotr Szymczak napisał(a):
10 stycznia 2011, 22:43:39

jest też taka zasada, że w zależności od firmy telemarketer musi się wykazać wynikiem, lub % zrealizowanych rekordów, niejednokrotnie sa rozliczani też za czas. Jak do mnie dzwoni pan z banku a wiem, że i tak nic nie kupię, to zazwyczaj ucinam rozmowę, że i tak nic nie kupię i szkoda jego czasu i że żadne próby i to co się nauczył na szkoleniach sie nie zda. Bo ja jestem na nie. czasami dziękują, że postawiło się sprawę jasno.

22. Marsjanin napisał(a):
11 stycznia 2011, 08:21:49

Plus i Era i Play […] oferują usługę (ACR) blokowania połączeń z numerów zastrzeżonych […] Niektóre modele telefonów mają wbudowaną taką funkcję […] Wykorzystałem więc aplikację Easy Filter […], która potrafi z automatu odrzucać połączenia […] z numerów zastrzeżonych.

Tyle, że podejrzewam, iż nie ma technicznej możliwości, by zarówno w przypadku aplikacji, jak i wbudowanych funkcji telefonu działało to inaczej niż poprzez odrzucenie połączenia, co dla dzwoniącego rozmówcy nie jest jednoznaczne. Chyba, że aplikacja odbiera połączenie i odtwarza stosowny komunikat z MP3, po czym rozłącza. Wtedy możemy pogadać o zastępstwie ACR.

W naszym mBank Mobile chyba nie ma ACR… Można by ich pomęczyć, może wprowadzą. :) Mi by się bardziej przydały połączenia oczekujące.

pięć nieodebranych połączeń (minuta po minucie) z numeru „nieznany” jest dla mnie bezwartościowe.

Przekuj je w 5 odebranych w Tak-Taku lub Play i zbieraj bonus za minuty przychodzące… Innej „wartościowości” nie mogę sobie wyobrazić.

A wy, jakie macie podejście do zastrzegania numeru oraz odbierania takich połączeń, oraz do poczty głosowej?

To dwie różne sprawy.

Obecnie mam dwa numery. Jeden w mBank Mobile, drugi w Heyah. Ten w Heyah podaję klientom (oraz upierdliwcom-nieklientom) jako służbowy bezpośrednio do mnie (choć to mój prywatny). Jest i zawsze był to tzw. „drugi numer”. Obecnie korzystam z tego, iż 3 m-ce po terminie jestem w stanie odbierać tam telefony, i dopiero przed terminem wyłączenia doładuję go za 50 zł, na kolejne 6 (3+3) miesięcy.

Siłą rzeczy nie mogę z niego dzwonić. Gdy jestem w firmie, dzwonię z firmowej stacjonarki lub komórki. Gdy jednak wyjdę do klienta (serwis) albo umówię się na telefon po godzinach pracy, względnie chcę ale nie zdążę odebrać telefonu na Heyah, muszę zadzwonić z prywatnej komórki. Jak się domyślasz zapewne, zmierzam do tego, że wtenczas ukrywam numer.

Jeśli nie zostanę odebrany mam klienta w poważaniu. Powiem wprost: nie mogłem się do pana dodzwonić z firmowego a prywatnego numeru panu nie podam. No co: on chce prywatności to raczej go nie zdziwi podobna postawa u mnie.

Potem są jaja, jak zapomnę przestawić komórkę w tryb publiczny i znajomi odbierają jakąś dziwną formułką zamiast „cześć Mars” albo nie odbierają wcale (najczęściej unikają wciskania dodatkowych terminów pracy). :)

Poczta głosowa? Nagrywam się średnio raz na rok może. Dlaczego: jak mam czas na czekanie, piszę maila albo wiszącą na IM wiadomość. Jak potrzebuję od kogoś coś na natychmiast – dzwonię. Jak natychmiast ten ktoś nie może rozmawiać, to obchodzę się smakiem i na nic mi się poczta głosowa nie przyda; nie nagram przecież „tu Mars, mam pilną sprawę, oddzwoń” – bo to już nie epoka kamienia lizanego, telefonów z tarczą i automatycznych sekretarek na kasety (tam to miało sens) – rozmówca widzi to na ekranie i bez mojej wiadomości głosowej na poczcie.

23. Piotr Szymczak napisał(a):
14 stycznia 2011, 16:04:22

Marsjanin fakt, aplikacja to nie to samo co ACR, aplikacja daje sygnał zajętości. Gdybym miał możliwość wyboru to pewnie wolałbym usługę typu ACR niz bawić się w odrzucanie połaczeń :)

co do 5 połączeń, to chyba te promocje mają zapis ze rozmowa musi trwać dłużej niż 1 minuta czy 2- coś mi się tak majaczy :)

Posiadanie 2 numerów skomplikowana sprawa, ja w sumie nawet jak miałem słuzbowy to i tak przekierowywałem klientów na swoja komórka (podając im prywatny numer). Ale to tez wprowadzalo haos, bo gdy dzwoniłem z innego nr to dopisywali sobie i nagle i tak byli w posiadaniu dwóch numerów, potem jak zmieniasz pracę to się ludziom kicka, a rzadko kto ma taką pamięć ze kojarzy numery i by po analizie stwierdzić ze ten to był słuzbowy a ten prywatny. Zresztą komu by się chciało :)

24. Marsjanin napisał(a):
14 stycznia 2011, 21:11:50

Właśnie dlatego mam „służbowy” prywatny. Jak trafię na pracę z upierdliwymi klientami to po prostu sim skończy w klopie, a poza tym, jak zdarza mi się (coraz rzadziej) iść urżnąć do pubu to nadal jestem w kontakcie np. z ludźmi, z którymi umawiam się na starym mieście, a nikt się do mnie służbowo nie dodzwoni, bo drugi fon leży w domu.

25. kika napisał(a):
31 października 2011, 23:27:03

Witam, mam telefon w Plusie i powiem wam, że jak dzwoni zastrzeżony to najlepiej zadzwonić do BIURA OBSŁUGI i poprosić ich o zablokowanie możliwości połączenia się z nami numerów ukrytych, zastrzeżonych, prywatnych. Tak zrobiłam, bo dzwoniły firmy windykacyjne, i jak odbierałam chyba przez minutę było głucho, odebrałam to jako brak szacunku co do mojej osoby i odkąd mam zablokowane te numery jest spokój, uważam, że jakby windykatorom zależało na porozumieniu z dłużnikiem, to zadzwoniliby z normalnego numeru

Dodaj komentarz: